Tytuł: „Ballady morderców. Kryminalny Wrocław”
Autor: Iza Michalewicz
Wydawnictwo: W.A.B.
Ilość stron: 448
Ocena: 7/10
Każde miasto ma własną, mroczną historię. Każde było scenerią głośnych zabójstw, które żyją w pamięci i wciąż wywołują emocje. Ballady morderców. Wrocław to pierwsza z cyklu „true crime” - kryminalnych biografii miast.
Głośne zabójstwo miss Polski Agnieszki Kotlarskiej zamordowanej przez jej psychofana, najsłynniejszy chyba proces poszlakowy w Polsce – czyli sprawa Krystiana Bali, autora książki „Amok”, który zabił domniemanego kochanka swojej żony, sprawa Krzysztofa G. seryjnego zabójcy, nazywanego „Skorpionem”, który ma na sumieniu 5 osób, czy wreszcie
historia Agaty M. lekarki pogotowia ratunkowego, która zamordowała żonę swojego kochanka – te i inne sprawy Iza Michalewicz przedstawia z właściwą sobie dociekliwością jednej z najlepszych reporterek i reporterów śledczych w Polsce.
/opis pochodzi od wydawcy/
Tematyką kryminalną interesuję się od dawna. Nie wiem z czego to wynika? Może z chęci uzyskania odpowiedzi, dlaczego dochodzi do morderstw? Kto jest do nich zdolny? Czy są jakieś sygnały, które mogą nas ostrzec, że nasze życie jest zagrożone? A może po prostu ze zwykłej ludzkiej ciekawości? W każdym razie często sięgam po literaturę o takiej tematyce, a także słucham kryminalnych podcastów. Wiele spraw polskich i zagranicznych jest mi znanych, jednak każdy twórca czy dziennikarz zwraca uwagę na inne detale i zawsze jest szansa, że dowiem się czegoś nowego o znanej mi sprawie.
W książce znajdziemy sześć rozdziałów, a każdy z nich poświęcony jest innej przerażającej sprawie. Cztery z nich było mi już wcześniej znanych, a dwie są dla mnie zupełnie nowe. Muszę jednak powiedzieć, że rozdział czwarty zatytułowany „Amok” sprawił, że moje przekonania co do winy skazanego, uległo zmianie. Sprawa morderstwa Dariusz J. i oskarżonego o to zabójstwo Krystiana Bali jest o tyle ciekawa, że został ona skazany na podstawie dowodów poszlakowych. I to właśnie one, po lekturze tej książki, wzbudzają moje wątpliwości czy aby na pewno za kratami więzienia siedzi odpowiednia osoba. Choć trzeba przyznać, że charakter i zachowanie Krystiana Bali bynajmniej nie przysparza mu przyjaciół.




