Tytuł: Z
popiołów
Autor: Martyna
Senator
Wydawnictwo:
Czwarta Strona
Ilość
stron: 335
Ocena: 8/10
O książce
Wydarzenia z
przeszłości zmieniły Sarę nie do poznania, odcisnęły piętno na jej poczuciu
własnej wartości i zaufaniu do ludzi. Jest teraz pewna, że miłość sprowadza się
jedynie do cierpienia. Przynosi ból, łzy i rozczarowanie. Przekonał się o tym
także Michał, którego wykorzystała była dziewczyna.
Przypadkowe
spotkanie dwóch poranionych dusz uruchamia ciąg niespodziewanych zdarzeń i
pozwala im poznać życie na nowo. Budowany od lat mur, którym otaczała się Sara,
zaczyna pękać za sprawą opiekuńczego Michała.
Moja opinia
Książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie, choć
temat w niej poruszony do lekkich nie należy. Bohaterami powieści jest dwójka
młodych ludzi, którzy zostali przez los boleśnie doświadczeni. O wiele gorzej
ze swoim bólem radzi sobie Sara, która nie chcąc więcej cierpieć, tworzy wokół
siebie wysoki mur i pozwala zbliżyć się tylko małej grupie osób, którym ufa. Wiedzie
spokojne życie studentki, do czasu aż poznaje Michała, który ratuje ją z
opresji. I w momencie, gdy los splata ich ścieżki razem, życie obojga ulegnie
zmianie. Czy na lepsze?
W książce narracja prowadzona jest naprzemiennie z
punktu widzenia Sary i Michała. Pozwala to poznać ich i zrozumieć ich spojrzenie
na świat.
Sara jest dziewczyną, która zamiast uporać się z przeszłością, woli przed nią uciekać. Dlatego wyjechała na studia do Krakowa. Tutaj ma babcię, u której zawsze znajdzie zrozumienie i wsparcie oraz przyjaciółkę Kaśkę, z którą mieszka. Więcej nie potrzebuje. Gdy jednak poznaje Michała, stawia sobie jedną zasadę i postanawia się jej trzymać: może łączyć ich tylko przyjaźń.
Sara jest dziewczyną, która zamiast uporać się z przeszłością, woli przed nią uciekać. Dlatego wyjechała na studia do Krakowa. Tutaj ma babcię, u której zawsze znajdzie zrozumienie i wsparcie oraz przyjaciółkę Kaśkę, z którą mieszka. Więcej nie potrzebuje. Gdy jednak poznaje Michała, stawia sobie jedną zasadę i postanawia się jej trzymać: może łączyć ich tylko przyjaźń.
Dialogi w książce są zabawne i lekkie. Bohaterowie powoli się poznają, a my poznajemy ich równie wolno. I tak, o tym co studiuje Michał, dowiemy się w połowie książki, a ja byłam równie zdziwiona tą informacją co Sara. Ale podobało mi się to spokojne tempo rozwoju ich znajomości.
Książka naszpikowana jest dobrymi radami, które udziela zarówno babcia Sary,
jak i tata Michała. Oboje mają szczęście, że trafili na takie wartościowe
osoby.
Całość mi się bardzo podobała. Choć mam wielkie
wątpliwości czy tacy mężczyźni jak Michał istnieją naprawdę? Mam wrażenie, że
jego postać została zbyt mocno wyidealizowana, przez co trochę straciła na
autentyczności.
Książka porusza ważny temat i ukazuje jakie jest stereotypowe myślenie, niektórych ludzi. Autorka uświadamia nam, że przeszłość, choć czasem bolesna, jest ważnym elementem, który nas kształtuje. I choć nie mamy na nią wpływu, nie musimy żyć cały czas w jej szponach. To od nas zależy, czy będziemy umieli powstać z popiołów.
Książka porusza ważny temat i ukazuje jakie jest stereotypowe myślenie, niektórych ludzi. Autorka uświadamia nam, że przeszłość, choć czasem bolesna, jest ważnym elementem, który nas kształtuje. I choć nie mamy na nią wpływu, nie musimy żyć cały czas w jej szponach. To od nas zależy, czy będziemy umieli powstać z popiołów.
Książkę przeczytałam dzięki portalowi CzytamPierwszy.