Powered By Blogger

sobota, 9 stycznia 2021

„Żony. Nie jesteś tą jedyną” - Tarryn Fisher

Tytuł: „Żony. Nie jesteś tą jedyną”
Autor: Tarryn Fisher
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Ilość stron: 392
Ocena: 10/10

Opis
Lepiej nie patrz prawdzie w oczy. Nie jesteś tą jedyną.

Thursday jest żoną Setha. Jedną z trzech. Taki układ zawarła z mężem – może mieć inne partnerki, którym poświęca po jednym dniu w tygodniu.

Ciekawość zżera jednak kobietę od środka. Chce wiedzieć więcej – jak wyglądają, gdzie mieszkają, co lubią. Chce mieć pewność, że na ich tle wypada najlepiej.

Gdy nadarza się odpowiednia okazja, postanawia poznać pozostałe żony. To, co odkryje, zmieni jej małżeństwo na zawsze. I nie będzie już powrotu.
/opis pochodzi od wydawcy/
 

 
Moja opinia

Książki Tarryn Fisher po prostu uwielbiam. Czytałam większość jej powieści, które ukazały się na polskim rynku, i za każdym razem byłam zadowolona. Opinie o jej twórczości są jednak podzielone. Tarryn porusza tematy, które wiele z nas wolałoby przemilczeć. Jej bohaterowie nie są jednowymiarowi i zawsze pojawia się w ich charakterze jakaś skaza, ale dzięki temu są bardziej ludzcy. Nigdy nie wiem czego się spodziewać, gdy sięgam po jej kolejną powieść, ale uwielbiam tą niepewność. Autorka doskonale potrafi mnie zwodzić, powodując poczucie dezorientacji. To jednak skutecznie przyciąga mnie do wymyślonych przez nią historii i nie pozwala się od nich oderwać.

Główną bohaterką najnowszej powieści autorki jest Thursday.

Kobieta jest w związku małżeńskim z Sethem. Nie jest to jednak typowy związek, bo mężczyzna jest poligamistą i ma jeszcze dwie inne kobiety. Choć Thursday zgodziła się na taki układ, coraz bardziej ciekawi ją kim są pozostałe partnerki jej ukochanego. Ciągła zazdrość o czas, który Seth dzieli między swoje żony oraz rywalizacja z nieznanym wrogiem sprawia, że kobieta pragnie wyeliminować pozostałe kobiety. Poznaje jedną z nich i okazuje się, że jej ułożone życie już nigdy nie będzie takie jakie było. Czy kochający i troskliwy mąż to tylko pozory jakie Seth stwarza, by utrzymać przy sobie wszystkie kobiety?
Do tego dochodzi też trauma spowodowana utratą dziecka, która wpływa na poczucie wartości Thursday. Jak widać, nic w tej relacji nie jest proste.


Uwielbiam ten mętlik w głowie jaki serwuje nam autorka w trakcie czytania, gdy okazuje się, że nic nie jest takim jakim się wydawało na początku. Tarryn tworzy świetne postacie, których profil psychologiczny powoli poznajemy i ma to ogromny wpływ na nasze nastawienie do nich. Zarówno główna bohaterka, jak i postacie drugoplanowe są dopracowane i bardzo realne. Autorka bardzo dobrze potrafi manipulować naszymi uczuciami względem przedstawionych postaci. Książki autorki porównałabym do jajka z niespodzianką. Cieszy nas zarówno doskonale stworzona historia, ale najbardziej czekamy na koniec, który zawsze jest dla nas wielką niewiadomą. Ja uwielbiam jej popapranych bohaterów, to ciągłe zwodzenie czytelnika i finał, którego nie potrafię odgadnąć.

wtorek, 5 stycznia 2021

„Nienachalna z urody” - Maria Czubaszek

 Tytuł: „Nienachalna z urody”
Autor: Maria Czubaszek
Wydawnictwo: Prószyński Media
Ilość stron: 256
Ocena: 7/10


O książce
Najodważniejsza z dotychczasowych książek znanej satyryczki.
Maria Czubaszek zdradza swoje sekrety i po raz pierwszy mówi o sobie tak szczerze. I tak dużo. Opowiada o ludziach, z którymi się przyjaźniła, pracowała, których mijała w życiu. Komentuje sytuację w kraju (także tę po „dobrej zmianie”). Pewne historie, które czytelnicy już mieli okazję poznać, wreszcie znajdują zakończenie – jak choćby ta, dlaczego nigdy nie pojechała na Galapagos, i jaka jest w tym wina Marcina Wolskiego. A wszystko to, jak zwykle zresztą, jest niezwykle zabawne.
Jednak tylko z pozoru jest to opowieść o niej samej. Satyryczka trzyma w rękach lustro, w którym możemy zobaczyć także siebie i wszystkie nasze wady. Niestety.
Maria Czubaszek mówi wprost to, o czym każdy z nas po cichu myśli, ale boi się powiedzieć głośno.
/opis pochodzi od wydawcy/
 
Moja opinia
Maria Czubaszek jest postacią znaną starszemu pokoleniu ze swojej działalności zawodowej jako pisarka i satyryczka, autorka tekstów piosenek, scenarzystka, felietonistka oraz dziennikarka. Młodsze pokolenie, do którego ja należę, kojarzy tę panią ze swoich kontrowersyjnych poglądów, które otwarcie głosiła.


„Nienachalna z urody”
jest ostatnią książką jaką napisała pani Maria, a opisuje w niej swoje życie zawodowe, prywatne, swoje przemyślenia oraz poglądy.
Muszę przyznać, że w bardzo wielu kwestiach moje zdanie jest dokładnie takie samo, jak pani Czubaszek. Zgadzam się z nią między innymi w kwestii potrzeby przedłużania ludzkiego gatunku, adopcji dzieci przez pary homoseksualne czy w temacie aborcji.

Książkę czyta się szalenie szybko, dzięki niezwykle swobodnej
formie w jakiej jest napisana. Pani Czubaszek nie udaje kogoś kim nie jest, nie koloryzuje i nie zmienia swojej przeszłości. Mówi jak jest i jak było, nawet jeśli wie, że swoimi wyznaniami wywoła światopoglądową i medialną burzę. Jest niezwykle autentyczna w swoich zwierzeniach, i za to czuję do niej szacunek i rodzaj sympatii.

wtorek, 29 grudnia 2020

"Królewna w lśniącej zbroi, czyli trochę inne bajki dla dziewczynek i chłopców" - Karrie Fransman i Jonathan Plackett

Tytuł: „Królewna w lśniącej zbroi, czyli trochę inne bajki dla dziewczynek i chłopców”
Autor: Karrie Fransman i Jonathan Plackett
Wydawnictwo: Czarna Owca
Ilość stron: 200
Ocena: 7 /10

Opis

Dawno, dawno temu, podczas srogiej zimy, król siedział w oknie i wyszywał, wyglądając na krajobraz. Ukłuł się w palec, a trzy krople krwi spadły na śnieg…

Ludzie opowiadali dzieciom baśnie przez setki lat. Niemal przez tak samo długi czas je przerabiali – aby pomóc dzieciom wyobrazić sobie świat, gdzie to one są bohaterami. Autorzy tej książki czytali swoim dzieciom te historie, ale natrafili na dylemat – czegoś w nich brakowało. Zdecydowali się wprowadzić jedną istotną zmianę.

Baśnie w tej książce nie zostały przerobione. Nie mają zmienionych zakończeń, nowych bohaterów. Autorzy jedynie zamienili postaciom płeć. Może nie wydawać się to wielką zmianą, ale będziesz oszołomiony światem, jaki się dzięki temu odsłonił – i bohaterami, których odkryjesz.
/opis wydawcy/

Moja opinia
Na pewno każdy z was zna choć jedną baśń Andersena, braci Grimm czy Perraulta, gdyż to z nimi najczęściej spotykamy się w dzieciństwie. To one rozbudzają naszą fantazję, pozwalają zrozumieć otaczający nas świat, ale przede wszystkim pokazują nam, na czym polega różnica między dobrem i złem.
Baśnie są również źródłem informacji o rolach społecznych i stereotypach, które wiążą się z daną płcią.