Powered By Blogger

piątek, 1 grudnia 2023

„Tylko ona została” - Riley Sager

Tytuł: „Tylko ona została”
Autor: Riley Sager 
Wydawnictwo: Mova 
Ilość stron: 495 
Ocena: 9/10
Opis

Brutalne morderstwo, po latach sprowadzone do dziecięcej rymowanki, wstrząsnęło wybrzeżem Maine w 1929 roku. Większość ludzi oskarżała o zabójstwo siedemnastoletnią Lenorę Hope, która jako jedyna przeżyła masakrę. Dziewczyna wyparła się dokonania zabójstw, a policja nie była w stanie udowodnić jej winy.

Od tamtych wydarzeń minęło prawie pięćdziesiąt lat. Kobieta nigdy nie odniosła się do oskarżeń i nie wypowiedziała się publicznie o tym, co wydarzyło się tamtej nocy. Nigdy nie opuściła również murów Hope’s End, rezydencji na klifie, w której doszło do masakry.

Jest rok 1983, kiedy do rozpadającej się posiadłości przybywa opiekunka Kit McDeere.

Ma zaopiekować się Lenorą, a także zastąpić poprzednią pielęgniarkę, która bez słowa w środku nocy opuściła rezydencję.

Siedemdziesięciojednoletnia staruszka na skutek serii udarów straciła mowę i zdolność poruszania się. Komunikuje się ze światem poprzez powolne wystukiwanie słów na maszynie do pisania.
Pewnej nocy Lenora składa Kit niespodziewaną ofertę. Wystukuje na maszynie zdanie: „Chcę opowiedzieć ci wszystko”.

Gdy opiekunka poznaje kolejne wydarzenia, które doprowadziły do masakry rodziny Hope, dociera do niej, że ta historia jest jeszcze bardziej skomplikowana, niż mogłoby się wydawać.
Kit zaczyna podejrzewać, że Lenora nie mówi jej całej prawdy. Jej pozornie bezbronna podopieczna nagle przestaje sprawiać takie wrażenie...
/opis pochodzi od wydawcy/

Moja opinia


Jaka ta książka była dobra! Lubię twórczość tego autora i biorę jego książki w ciemno. Na razie tylko raz się rozczarowałam na „Tylko przetrwaj noc”, choć powieść też potrafiła mnie zaskoczyć. Jednak „Tylko ona została” naprawdę trzyma poziom poprzednich powieści i czyta się ją z ciągle rosnącym zainteresowaniem. Podniszczona rezydencja na klifie, która z każdym dniem jest coraz bliżej runięcia do morza, kryjąca w swoich murach przerażającą tajemnicę tragicznej śmierci członków rodziny Hope, nadaje powieści niesamowity klimat. Prawdę z dnia morderstwa zna tylko Lenora Hope, jedyna która ocalała. Kobieta jest sparaliżowana i na skutek licznych udarów nie mówi, więc poznanie jej wersji wydarzeń jest prawie niemożliwe. Prawie, bo sprawna lewa ręka Lenory, dobrze radzi sobie z obsługą maszyny do pisania. Czy starczy wam odwagi, by dowiedzieć się co wydarzyło się w rezydencji Hope’ów w przeszłości?



Książkę czytało się znakomicie. Historia wymyślona przez autora naprawdę przyciąga uwagę, a ilość plot twistów aż przyprawia o zawrót głowy. Choć akcja w powieści powoli się rozkręca, to finał zyskuje takie tempo, że nie idzie się od książki oderwać. Bohaterowie zostali bardzo dobrze wykreowani i każdy z nich wydaje nam się podejrzany. Jak dla mnie sztos!

piątek, 24 listopada 2023

„Kanibale. Sylwetki morderców” - Christopher Berry-Dee, Victoria Redstall

Tytuł: „Kanibale. Sylwetki morderców”
Autor: Christopher Berry-Dee, Victoria Redstall
Wydawnictwo: Czarna Owca
Ilość stron: 288
Ocena: 7/10
Opis

Dzięki tej prawdziwej kryminalnej opowieści o kanibalistycznych mordercach zanurzysz się w umysłach potworów w stylu Hannibala Lectera.

Ta książka jest czymś więcej niż tylko mrożącymi krew w żyłach historiami. To zbiór dogłębnych portretów psychologicznych najbardziej zdeprawowanych jednostek w historii ludzkości – 14 kanibalistycznych zabójców, m.in.:

ALBERTA FISHA, który spędził dziewięć dni ucztując na szczątkach niewinnej dziewczynki;

JEFFREYA DAHMERA, którego lodówka była wypełniona częściami ciał 17 ofiar;

ANDRIEJA CZIKATIŁO, który brutalnie zamordował i poćwiartował 53 osoby w południowo-wschodniej Rosji;

FRITZA HAARMANNA, który pił krew swoich ofiar i sprzedawał ich mięso na czarnym rynku;

STANLEYA BAKERA, który wyciął serce młodego człowieka i zjadł je, gdy jeszcze biło;

JOACHIMA KROLLA, który gotował gulasz z marchwi, ziemniaków i rączki małego dziecka. /opis pochodzi od wydawcy/


Moja opinia

Mroczna i przerażająca podróż w głąb umysłów ludzi, którym, aby zaspokoić swoje rządze nie wystarczy kogoś zabić. Oni muszą też zjeść swoje ofiary.

„Kanibale” to książka napisana przez znanego z rozmów z mordercami kryminologa. Jeżeli denerwowało was w jego poprzednich książkach narcystyczne podejście do własnej osoby, to w tej książce tego nie doświadczycie, na szczęście. Może to za sprawą współautorki książki, którą jest Victoria Redstall. Książkę czyta się jak dobry reportaż. Znajdziemy tutaj aż czternaście sylwetek morderców, którzy mają za sobą akty kanibalizmu. Wśród tych bardziej znanych jak Jeffrey Dahmer czy Edward „Ed” Theodore Gein poznamy także tych mniej znanych jak David Harker czy Issei Sagawa. Zanim jednak przyjrzymy się im z bliska i poczujemy dreszcze czytając o okropnościach jakich się dopuścili, autorzy książki przybliżą nam krótką historię kanibalizmu oraz dotyczące tej sfery fakty i mity. Jest to ciekawy rozdział o powodach występowania kanibalizmu wśród ludzkich społeczności.

Książka spodoba się osobom, których interesuje mroczna strona ludzkiej psychiki. Podczas lektury nie zabraknie też emocji, szczególnie tych negatywnych w kierunku sprawców zbrodni i bólu jaki odczuwali bliscy ofiar. Na pewno nie jest to lektura dla każdego. Jednak ci, których interesuje tematyka zbrodni, śledztw i powodów popychających ludzi do mordów, powinni być z tej pozycji zadowoleni. 
 
Recenzja powstała we współpracy barterowej z Wydawnictwem Czarna Owca.

środa, 15 listopada 2023

„Spojrzenie w mrok” - C.J. Tudor

 Tytuł: „Spojrzenie w mrok”
Autor: C.J. Tudor
Wydawnictwo: Czarna Owca
Ilość stron: 296
Ocena: 7/10

Opis

Skrzypienie desek podłogi, dreszcz przebiegający po plecach, poczucie, że ktoś skrada się za plecami... Przygotujcie się na chwile grozy.

Grupa ludzi, którzy dokonują przerażających odkryć na bezludnej wyspie. Bezlitosna morderczyni zaprzyjaźniająca się z niezwykłą dziewczynką w centrum handlowym przy autostradzie. Tajemnicze wiejskie drogi w świecie, w którym zapadł wieczny mrok. Blok mieszkalny, gdzie żyją potworne istoty. Pozbawiony skrupułów pośrednik handlu nieruchomościami, który próbuje sfinalizować transakcję i ponosi apokaliptyczne fiasko.

Jedenaście przewrotnych, makabrycznych opowieści C.J. Tudor, autorki bestsellera Kredziarz, to doskonała lektura na długie wieczory.
/opis pochodzi od wydawcy/

Moja opinia

Są tacy pisarze/pisarki, po których twórczość sięgam bez zastanowienia. I jedną z nich jest właśnie C.J. Tudor. Przeczytałam wszystkie jej książki wydane w Polsce i czekam na kolejne. Dlatego bez wahania (oraz czytania opisu) sięgnęłam po „Spojrzenie w mrok”. Jakie było więc moje zdziwienie, gdy zamiast powieści otrzymałam zbiór 11 opowiadań. Jednak trzeba przyznać, że wiele z nich było naprawdę dobrych i ze spokojem mogą być początkiem pełnych grozy powieści. Mam nadzieję, że autorka wykorzysta je właśnie w takim celu. Mnie najbardziej podobało się opowiadanie „Blok”, o opuszczonym budynku, do którego wchodzi grupa nastolatków. Po dostaniu się do wnętrza zrujnowanej budowli okazuje się, że nie jest ona wcale opuszczona. Drugim opowiadaniem, które mnie bardzo zaciekawiło i chętnie przeczytałabym je jako wstęp do przerażającej powieści jest „Wyspa motyli”. Bezludna wyspa z pięknymi motylami, które tylko pięknie wyglądają. Pozostałe opowiadania również kryją w sobie wiele mroku i tajemnicy, a także wiele niedopowiedzeń. Czyta się je szybko i jest to idealna lektura dla osób lubiących czuć dreszczyk strachu. Tego tutaj nie zabraknie. Jest to też świetna pozycja dla osób, które nie mają zbyt dużo czasu wieczorami, by poświęcić go na czytanie powieści. Krótkie opowiadania sprawdzą się tutaj doskonale. Dla fanów C.J. Tudor jest to książka, która umili czas w oczekiwaniu na kolejną powieść autorki.
Zdecydowanie ją polecam!
 
Recenzja powstała we współpracy barterowej z Wydawnictwem Czarna Owca.

niedziela, 12 listopada 2023

„Lęk” - Tomasz Sablik

Tytuł: „Lęk”
Autor: Tomasz Sablik
Wydawnictwo: Vesper
Ilość stron: 344
Ocena: 7/10 
 

Opis

W Księdze Rodzaju zapisano, że na początku była ciemność. Ale to nieprawda. Na początku i na końcu zawsze jest tylko lęk.
Ludzkość spowił mroczny całun śmierci, a wraz z nim świat ogarnęła przytłaczająca cisza…
Na skraju pustyni, w sąsiedztwie mrocznego lasu stoi niewielka, drewniana chata. Mieszkają w niej Jakub oraz Julia, małżeństwo od lat bezskutecznie starające się o dziecko. W ich niedalekim sąsiedztwie żyją Daniel z Martą – jak się wydaje jedyni prócz nich, którzy przeżyli pandemię śmiertelnego wirusa. Ta zaprzyjaźniona, wspomagająca się czwórka od lat nie widziała innych żywych ludzi.

Pewnej deszczowej nocy do drzwi chaty puka młoda, bosa dziewczyna w żółtej pelerynie, prosząc o pomoc. Wbrew logice i obawom Jakub wpuszcza ją do środka. Wraz z przybyciem tego niespodziewanego gościa zaczynają się dziać niepokojące rzeczy…
/opis pochodzi od wydawcy/

Moja opinia

Lektura tej powieści naprawdę wywoływała u mnie lęk. Stworzony przez autora świat, który przedstawia obraz po przejściu zabójczego wirusa, działa na wyobraźnię. Tym bardziej, że książka została wydana w 2021 roku, kiedy to ludzkość zmagała się z pandemią COVID-19. Bohaterami książki jest małżeństwo Jakuba i Julii, którzy prowadzą spokojne życie w chacie na skraju lasu i pustyni. Za towarzystwo mają psa Kaprala. W pobliżu mieszka jeszcze jedna para – Marta i Daniel, jednak ze względów na odmienność poglądów i stylów życia, ich kontakt nie jest zbyt częsty. Monotonię życia obu małżeństw burzy pojawienie się w pewną burzową noc nastoletniej Żywii, która szuka schronienia u Jakuba i Julii. Od tego momentu dziwne sny, które od dłuższego czasu dręczyły Julię, zaczynają się urzeczywistniać.


„Sny mają potężną moc.”

Tempo w powieści jest dość powolne. Poznajemy zwyczaje Jakuba i Julii, obserwujemy ich codzienność. Autor bardzo dobrze oddaje emocje jakie towarzyszą ludziom, którzy przeżyli taką tragedię. Z jednej strony zdają sobie sprawę, że ich każdy dzień jest niewiadomą, a z drugiej nauczyli już się żyć w takim stanie i potrafią zaplanować najbliższą przyszłość wypełniając swój dzień codziennymi czynnościami.


Klimat niepokoju zaczyna rosnąć z przybyciem Żywii. Nastolatka ze swoją tragiczną historią, dziwnym zachowaniem i włosami o zapachu sadzy, wywołuje w czytelniku przerażenie. Byłam bardzo ciekawa dokąd mnie ta historia zaprowadzi i podobało mi się zakończenie pełne niedopowiedzeń. Podczas czytania towarzyszył mi ciągły lęk o życie bohaterów.

Mimo, że fabuła płynie nieśpiesznie, to krótkie rozdziały sprawiają, że książkę czyta się dość szybko. Książka przywodzi mi na myśl słowiański klimat przez dziwne rytuały, których dopuszcza się Żywia. Autor bardzo dobrze wykreował bohaterów, którzy nie są jednoznaczni, mają wiele emocji i różne motywacje.
Powieść dostarczyła mi mnóstwo wrażeń.

niedziela, 22 października 2023

„Szum” - Małgorzata Oliwia Sobczak

Tytuł: „Szum”
Cykl: Granice ryzyka (tom 2)
Autor: Małgorzata Oliwia Sobczak
Wydawnictwo: W.A.B.
Ilość stron: 416
Ocena: 7/10

Opis

To tylko ciało, w którym się chowam

Listopad 1992 roku, Trójmiasto. Flirtująca przez CB-radio młoda dziewczyna, Adrianna Milewska, zostaje zamordowana w niejasnych okolicznościach. Dwadzieścia siedem lat później miastem wstrząsa zaginiecie kolejnej nastolatki – Liwii Dembskiej, córki prominentnego polityka. Czy te zdarzenia coś łączy? Na tropie zagadkowych spraw po raz kolejny bezkompromisowa dziennikarka Alicja Grabska i charyzmatyczny detektyw Oskar Korda.
„Szum” to nie tylko kryminalna opowieść – to historia o dojrzewaniu, postrzeganiu własnego ciała, potrzebie akceptacji i sekretach, które w sobie skrywamy.
/opis pochodzi od wydawcy/

Moja opinia
Powieść rozpoczyna się mocną sceną morderstwa nastolatki. Zbrodnia ta miała miejsce w roku 1992 i nie udało się ustalić sprawcy. Po latach dochodzi do zaginięcia córki znanego posła i wiele wskazuje na to, że te dwie sprawy są ze sobą powiązane. Rozpoczyna się śledztwo prowadzone przez Kordę, w którym aktywnie uczestniczy Grabska. Czy ich połączone siły pozwolą odkryć tajemnice skrywane przez lata?


Wciągnęła mnie fabuła tej książki. W powieści wiele się dzieje i znajdziemy tutaj też kilka naprawdę dobrych zwrotów akcji, które sprawiły, że zakończenia nie byłam w stanie przewidzieć. Rozdziały nie są długie, więc dość szybko się książkę czyta. Nadal jednak w konstrukcji rozdziałów zdarzają się momenty, że nie do końca jestem w stanie się zorientować, czy opisywane zdarzenie rozgrywają się we wspomnieniach bohaterów, czy to realne przeżycia postaci. To mnie odrobinę zraża do powieści, ale w odbiorze całej historii jest to mało znaczący szczegół.
Autorka w swojej powieści porusza ważny temat, jakim jest postrzeganie swojego ciała, szczególnie przez kobiety. Próba bycia idealną i silna potrzeba akceptacji przez otoczenie, jest osią przedstawionej w tej części historii.

„Szum” odbieram zdecydowanie lepiej niż „Szelest”. Drugie spotkanie z detektywem Oskarem Kordą i dziennikarką Alicją Grabską okazało się dla mnie o wiele bardziej udane. Znikło ryzykowne zachowanie kobiety, może w końcu przepracowała swoje traumy. W tym tomie jest też mniej scen łóżkowych, co moim zdaniem wyszło powieści na plus.

Jeżeli szukacie kryminału z ciekawą i zawiłą fabułą, który wciąga czytelnika w prowadzone śledztwo to „Szum” powinien spełnić wasze oczekiwania.


piątek, 13 października 2023

„Szelest” - Małgorzata Oliwia Sobczak

Tytuł: „Szelest”
Cykl: Granice ryzyka (tom 1)
Autor: Małgorzata Oliwia Sobczak
Wydawnictwo: W.A.B.
Ilość stron: 352
Ocena: 6/10 
Opis
Podejrzana aplikacja mobilna, wciągające śledztwo i tajemnicza namiętność.

Dziennikarka Alicja Grabska dostaje zlecenie przetestowania mobilnej aplikacji Place to Rest, prowadzącej do zagadkowych miejsc na mapie Trójmiasta. W czasie kolejnego z wypadów, w lesie nieopodal sopockiej Łysej Góry, natyka się na ciało zamordowanej młodej kobiety. Czy śmierć zadana ofierze stanowiła karę? A jeśli tak, to za co? Dochodzenie prowadzone przez detektywa Oskara Korde łączy sprawy śmierci nastolatki i studentki dziennikarstwa. Morderca nie zostawił na miejscu przestępstwa żadnych śladów, jedynym tropem pozostaje karta pamięci z zapisanym na niej enigmatycznym filmikiem. Wspólne śledztwo Grabskiej i Kordy wiedzie do mrocznego, pełnego tajemnic i erotyzmu świata, w którym przeszłość nie daje o sobie zapomnieć. Wyrazista bohaterka „Szelestu” emanująca kobiecością.
/opis pochodzi od wydawcy/

Moja opinia
Lubicie ryzyko?
Główna bohaterka tej powieści zdecydowanie należy do osób, które potrzebują dawki adrenaliny. Przez co nie zyskała mojej sympatii, bo ja należę do osób ostrożnych i czasem nawet przewrażliwionych na punkcie bezpieczeństwa – tak, lata oglądania podcastów kryminalnych zrobiło swoje. Alicja Grabska po rozstaniu z przemocowym mężem podejmuje wiele niebezpiecznych decyzji, w tym między innymi szuka przygodnego seksu. Może jej nieudane małżeństwo miało wpływ na jej obecne zachowanie, a może to skutek przebytych traum w przeszłości? Na to pytanie nie znalazłam odpowiedzi, jednak dla mnie jej zachowanie jest niezrozumiałe. Gdy otrzymuje zlecenie z pracy, aby przetestować aplikację Place to Rest, nic początkowo nie wskazuje, że jej życie okaże się zagrożone. Mnie jednak zastanawiało to, że pomimo kilku sygnałów ostrzegawczych z jakimi zetknęła się Alicja, nadal uparcie leciała jak ćma do ognia.


Pomysł na fabułę okazał się ciekawy. Miałam wrażenie, że wymyślona w książce Place to Rest przypomina mi istniejącą aplikację o nazwie Randonautica. I okazuje się, że słusznie. Autorka sama przyznaje się, że to właśnie ta aplikacja była inspiracją do wymyślenia fabuły powieści. Lokalizacje mieszczące się w lesie lub w odludnych miejscach, do których kierowała aplikacja z książki nadawały powieści klimat mroku i tajemnicy. To zdecydowanie trzymało czytelnika w napięciu.

Powieść jest dość złożona. Przewija się w niej wiele wątków, które na koniec tworzą spójną całość. Zakończenia rzeczywiście nie przewidziałam, ale i nie za bardzo można się go domyślić, bo nie dostajemy żadnych wskazówek, które mogłyby nas naprowadzić na trop mordercy. To jednak nie przeszkadza w przyjemności z odkrywania tajemnicy dwóch morderstw i powiązań jakie ma z nimi Alicja.

Polubiłam postać komisarza Kordy. Jest to tajemniczy mężczyzna z blizną biegnącą przez jego twarz, która nadaje mu charakteru. Ciekawi mnie jego przeszłość i sposób w jaki zdobył ową szramę.

To co mi w tej powieści nie do końca przypadło do gustu, oprócz irytujących zachowań głównej bohaterki, to czasem chaotyczne przedstawianie wydarzeń w rozdziałach. Ponieważ mamy tutaj dwie osie czasowe, niby oznaczone na początku rozdziału, to zdarzało się w podrozdziałach, że gubiłam się czy opisywana sytuacja rozgrywa się teraz czy są to znów wspomnienia bohaterów powieści.

Książkę oceniam jako dobrą powieść kryminalną, jednak nie porwała mnie jakoś szczególnie. Zawiera w sobie elementy, które mnie do niej zraziły. Ale nie jest to zła powieść i warto po nią sięgnąć, aby wyrobić sobie własne zdanie.

środa, 27 września 2023

„Śmierć czarnej wdowy” - James Patterson, J. D. Barker

Tytuł: „Śmierć czarnej wdowy”
Autor: James Patterson, J. D. Barker
Wydawnictwo: Czarna Owca
Ilość stron: 520
Ocena: 8/10
Opis

JEDEN POCAŁUNEK I JESTEŚ MARTWY…

W trakcie swojego pierwszego dyżuru młody policjant Walter O’Brien przybywa na miejsce zbrodni, gdzie odnajduje ciało mężczyzny oraz dwudziestoletnią Amy Archer. Dziewczyna była więziona i torturowana, zabiła w obronie własnej. Gdy Walter odwozi ją samochodem do szpitala, kobieta ucieka... Z biegiem lat odnalezienie Amy Archer staje się obsesją Waltera. Co jakiś czas prowadzi dochodzenia, które przypominają mu zbrodnię sprzed lat. Ku swojemu zdumieniu odkrywa, że nie tylko on szuka zaginionej dziewczyny, tropią ją też agenci FBI...
/opis pochodzi od wydawcy/
 
Moja opinia

Od samego początku powieść trzyma w napięciu i to wrażenie jest utrzymane do samego końca. Historia przedstawiona jest z dwóch osi czasowych z podziałem na wydarzenia dziejące się tu i teraz oraz te, które doprowadziły bohaterów do obecnej sytuacji. Idealnie oddaje to klimat tajemnicy i sprawia, że ocena bohaterów nie jest jednoznaczna.

Sama fabuła jest również ciekawa i z wielkim zaangażowaniem śledziłam determinację z jaką Walter szukał kobiety, na której punkcie dostał obsesji. Powieść obfituje w zwroty akcji i zawiera w sobie elementy nadprzyrodzone, dlatego pewnie nie każdemu spodoba się wyjaśnienie zagadki serii tajemniczych zgonów. Jednak nie można odmówić tej powieści świetnego klimatu i ogromnej ilości wydarzeń, które nie pozwalają odłożyć tej powieści na bok. U mnie sprawdziła się doskonale jako odskocznia od problemów dnia codziennego spowodowanego pracą i opieką nad chorym kotkiem. I gdyby nie te trudności ze znalezieniem czasu na lekturę, to jestem pewna, że pochłonęłabym ją w jeden, maksymalnie dwa dni! Powieść czyta się praktycznie sama!

Jeśli lubicie powieści z szalenie galopującą akcją, bardzo wciągające, z niesamowitym klimatem tajemnicy i nie przeszkadza wam, że wyjaśnienie może wydawać się wam nierealne, to ta książka jest idealna dla was! 
 
Recenzja powstała dzięki współpracy barterowej
z
Wydawnictwem Czarna Owca
!

poniedziałek, 11 września 2023

„Poszukiwacz zwłok” - Mieczysław Gorzka

Tytuł: „Poszukiwacz zwłok”
Autor: Mieczysław Gorzka
Wydawnictwo: Czarna Owca
Ilość stron: 480
Ocena: 8/10
Opis

Komisarz Laura Wilk staje na czele grupy śledczej poszukującej brutalnego zabójcy nastolatek, co nie podoba się jej kolegom z wydziału kryminalnego. Mimo początkowych sukcesów, brak współpracy między policjantami komplikuje sytuację. Kiedy jeden ze śledczych zostaje zamordowany, komisarz Wilk uświadamia sobie, że problem jest o wiele poważniejszy, niż jej się początkowo wydawało.

Maciej Lesiecki, psycholog współpracujący z policją, jest tak uwikłany w walkę z traumami z dzieciństwa, że nie dostrzega niepokojących zdarzeń, które nagle pojawiają się w jego życiu. Powoli traci kontrolę i jest coraz bardziej zagubiony. Nieoczekiwanie otrzymuje propozycję od nieznajomej kobiety. Ma znaleźć zwłoki zaginionej przed wielu laty młodej dziewczyny. Przyjmuje to zlecenie wierząc, że dzięki temu rozwiąże wszystkie swoje problemy. A sprawa ta nie jest prosta i niesie ze sobą wiele zagrożeń.

Pomimo własnych problemów komisarz Wilk próbuje pomóc Lesieckiemu. Oboje wpadają w pułapkę. Muszą walczyć o życie w świecie, gdzie wrogowie pozostają wrogami, na przyjaciół nie można liczyć, a za rogiem czai się nieuchwytny zabójca.
/opis pochodzi od wydawcy/

Moja opinia
To jest druga powieść tego autora, którą miałam okazję czytać. „Martwy sad” wciągnął mnie intrygującą fabułą, mrocznym klimatem i stopniowo budowanym napięciem. „Poszukiwacz zwłok” również trzyma wysoki poziom i trzyma w napięciu do samego końca!

Z jednej strony towarzyszymy komisarz Laurze Wilk, która dostaje do rozwiązania sprawę morderstw młodych kobiet. Jej działania w zaskakującym tempie doprowadzają do przełomu w śledztwie. Jednak ujęcie seryjnego mordercy zostaje udaremnione przez zazdrość i poczucie frustracji jednego z policjantów. To znacznie utrudni poszukiwania, a dodatkowo rozpęta serię niebezpiecznych sytuacji.

Z drugiej zaś obserwujemy poukładane co do minuty życie Macieja Lesieckiego, który wykonuje zawód psychologa i często współpracuje z policją szkoląc ich kadrę. Jego poukładane życie jest wynikiem traum z przeszłości i aby kompletnie się odciąć o swojego dawnego życia, mężczyzna ten zmienił imię oraz trzyma się ściśle ustalonego przez siebie planu dnia. Przewidywalne dni Macieja ulegną kompletnej rozsypce, gdy ten przyjmie zlecenie na odnalezienie ciała przed laty zaginionej młodej dziewczyny. Przyjmując to zlecenie, mężczyzna nawet przez chwilę nie pomyślał, że jego życie od teraz będzie zagrożone.

Książkę czyta się z wielkim zainteresowaniem. Autor powoli wprowadza nas w zagmatwaną i skomplikowaną fabułę. Stopniowo rosnące napięcie cały czas podtrzymuje naszą uwagę, by w ostatnich rozdziałach przyjąć naprawdę zawrotne tempo. Od książki nie idzie się oderwać. Jest tutaj wszystko co w prawdziwym kryminale być powinno. Mamy seryjnego mordercę, który morduje młode i piękne dziewczyny, wcale nie przypadkowe. Skorumpowaną policję na usługach mafii i innych wpływowych osób oraz garstkę mundurowych, którzy jeszcze wierzą w idee państwa prawa i porządku. Kilka wątków fabuły, które tworzą spójną całość. Na uwagę również zasługuje kreacja bohaterów, którzy wzbudzają mnóstwo emocji i zostali doskonale stworzeni. Są to postacie wielowymiarowe.

Jeżeli szukacie naprawdę mocnego kryminału, przy którym nie sposób się nudzić, to „Poszukiwać zwłok” powinien spełnić wasze oczekiwania. 
 
Recenzja powstała dzięki współpracy barterowej
z Wydawnictwem Czarna Owca

czwartek, 24 sierpnia 2023

„Czarna woda” - S. K. Tremayne

Tytuł: „Czarna woda”
Autor: S. K. Tremayne
Wydawnictwo: Czarna Owca
Ilość stron: 434
Ocena: 3/10
Opis

Nowy porywający thriller psychologiczny autora bestsellerowej powieści Bliźnięta z lodu.

Hotel Stanhope mieści się na malowniczej i odludnej wyspie Dawzy otoczonej ujściem rzeki Blackwater. Rzeki, w której kryje się zabójcza pułapka. Podczas hucznej imprezy z okazji otwarcia hotelu dochodzi do tragedii. Beztroska kąpiel kończy się śmiercią pięciorga gości porwanych przez zdradliwy prąd – Czarną Wodę.

Hannah, która pracuje w hotelu, była świadkiem tego wypadku, przez co nabawiła się panicznego strachu przed wodą i nie może opuścić wyspy. Uwięziona na Dawzy próbuje dociec, co naprawdę wydarzyło się tamtej nocy i odkrywa mroczną tajemnicę. Okazuje się, że sama również nie jest bezpieczna…
/opis pochodzi od wydawcy/

Moja opinia

„Czarna woda” skusiła mnie opisem fabuły, mroczną okładką, a dodatkowo thrillery psychologiczne wręcz ubóstwiam! Niestety, po lekturze tej powieści nie za bardzo mogę się zgodzić ze stwierdzeniem, że książka była porywająca…


Powieść bardzo długo się rozkręca. W początkowej fazie czytelnik w ogóle nie czuje zagrożenia. Więcej zaczyna się dziać w połowie książki, gdy czytający otrzymuje jedną z kluczowych informacji. Później pojawia się więcej tropów mających na celu rozwiązanie zagadki. Tylko ja w tej powieści pogubiłam się co miało być tą zagadką. Wydarzenia z dnia tragedii i to co do niej doprowadziło? Mroczne sekrety właścicieli Hotelu Stanhope? Tajemnicza przeszłość mamy Kat i Hannah? Praktycznie na żadne z tych pytań nie uzyskałam satysfakcjonujących mnie odpowiedzi. Autor próbował jakoś połączyć te wszystkie wątki w całość, ale średnio mu to wyszło. Przez to fabuła wydaje się chaotyczna i mało wciągająca. Nie czułam napięcia czytając tę książkę. Miałam również wrażenie, że wiele opisów jest zbędnych, a dialogów przegadanych byle tylko nabić więcej stron. Łączenie rożnych elementów jak zaburzenia psychiczne, paranormalne zjawiska, wzmianki o czarownicach, no jak dla mnie to trochę za dużo. Może gdyby jeszcze stworzyć z tego trzymającą się sensu całość, powieść udałoby się obronić. Mam wrażenie, że ta historia jest niedopracowana i mnie ona nie przekonała. Bohaterowie również bez wyrazu, a postać Hannah jest wręcz irytująca.

A szkoda, bo okazuje się, że autor ma w swoim dorobku i dobre powieści. Jego „Asystentka” o wiele bardziej mnie wciągnęła i zaniepokoiła, a przede wszystkim skutecznie utrzymywała moje zainteresowanie lekturą. Tutaj tego nie było. Powieść mnie rozczarowała i mocno wymęczyła. Mimo krótkich rozdziałów i zastosowanej w wielu thrillerach metody z podziałem rozdziałów na „Teraz” i „Wtedy”, historia dla mnie okazała się nijaka i raczej szybko o niej zapomnę.

Plus za pomysł na miejsce, w jakim akcja powieści się rozgrywa. Wyspa została bardzo dobrze stworzona i czuło się ten klimat odizolowania od reszty świata. Słychać było krzyk ptaków i czuć było płynący od rzeki chłód i wilgoć.
I pomysł na fabułę miał potencjał, jednak w moim odczuciu, nie został on wykorzystany.
 
Recenzja powstała w wyniku współpracy barterowej z 

 

 

czwartek, 17 sierpnia 2023

"Mallaroy II" - A. M. Juna

Tytuł: „Mallaroy II”
Autor: A. M. Juna

Wydawnictwo: SeeYA
Ilość stron: 464
Ocena: 8/10
Opis

Nikt nie dostaje życia na własność.
Bliźniaczki Lanford wiedzą to aż za dobrze, wciągnięte w sieć intryg, kłamstw i poświęceń.

Erin utknęła w niezwykłej szkole z internatem, udając swoją zmiennokształtną siostrę. Podejrzane układy z czarodziejką, łobuzerskie przepychanki z wilkołakiem i publiczne policzkowanie królewicza wampirów o dziwo nie ułatwiły ukrywania faktu, że jest człowiekiem.

Alea nie może jej pomóc, bo podróżuje z grupą tajemniczych rewolucjonistów, by ratować kraj przed Wielkim Niebezpieczeństwem… w którego istnienie zaczyna wątpić. Kiedy część sekretów wychodzi wreszcie na jaw, wszystko jedynie bardziej się komplikuje, a za rogiem już czekają kolejne – tym razem bardziej złowrogie.
/opis pochodzi od wydawcy/

Moja opinia

Kolejne spotkanie z bliźniaczkami Lanford za mną. Znowu emocje, intrygi, rosnąca niepewność o przyszłość obu sióstr. I jedno co mnie smuci to fakt, że przyjdzie mi trochę poczekać na trzeci tom serii.

Nie będę ukrywać, że bardzo lubię tę serię o perypetiach zmiennokształtnej Alei i jej siostrze bliźniaczce, która nie posiada tak wyjątkowego daru. Ale to właśnie postać Erin ciekawi mnie bardziej. Jej zadziorny charakter, brak umiejętności wtopienia się w tłum i cięty język sprawiają, że jest to bohaterka, która zwraca na siebie uwagę. A w jej sytuacji nie jest to wskazane. Człowiek w szkole senturalnej pełnej wilkołaków, łowców, czarodziejów, zmiennokształtnych, a w szczególności pełnej wampirów, to zdecydowanie nie jest dobry pomysł. Erin dość często o tym zapomina, szczególnie w kontaktach z jednym z grupy tych lubiących ludzką krew, który wiedziony dziwną fascynacją cały czas toczy z dziewczyną dziwną grę. Ale jak to się świetnie czyta i obserwuje z wygodnego fotela, te ich słowne (i nie tylko) przepychanki. Zdecydowanie bardziej interesują mnie starania Erin o zachowanie jej sekretu w tajemnicy, niż zmagania Alei z osiągnięciem swojej właściwej formy po przemianie w zwierzę. I cieszę się, że jej wątek w książce nie jest za bardzo rozbudowany. Polityka i układy nigdy nie były moją mocną stroną, dlatego o wiele bardziej ciekawią mnie wydarzenia, które towarzyszą uczniom w szkole Flanagana Mallaroya. Choć wprowadzenie do fabuły czarodzieja, który swoimi umiejętnościami ma chronić Aleę przed niebezpieczeństwem, nadało temu wątkowi powiewu świeżości.

wtorek, 8 sierpnia 2023

„Dom po drugiej stronie jeziora” - Riley Sager

Tytuł: „Dom po drugiej stronie jeziora”
Autor: Riley Sager
Wydawnictwo: Mova
Ilość stron: 416
Ocena: 9/10
Opis

Casey Fletcher, niedawno owdowiała aktorka, aby uciec przed dziennikarzami, wyjeżdża do domu rodzinnego nad jeziorem w stanie Vermont, licząc na odrobinę świętego spokoju. Uzbrojona w lornetkę oraz spory zapas alkoholu spędza czas na podglądaniu Toma i Katherine Royce’ów, pary mieszkającej w domu po drugiej stronie jeziora.
Wszystko w Royce’ach wydaje się idealne. Ich małżeństwo. Ich dom. Sielankowe jezioro, nad którym stoi. Ona jest eksmodelką, a on docenianym innowatorem technologicznym.
Kiedy Katherine nagle znika, Casey za wszelką cenę chce się dowiedzieć, co się stało z sąsiadką. Po kolei odkrywa coraz mroczniejsze tajemnice kryjące się tuż pod powierzchnią pozornie perfekcyjnego małżeństwa Royce’ów.
Zapewne podobnie jak Casey myślisz, że wiesz, dokąd zmierza ta historia.
Pomyśl jeszcze raz.
Ponieważ kiedy otworzysz drzwi do tajemnic i obsesji, po drugiej ich stronie znajdziesz nie to, czego się spodziewasz.
/opis pochodzi od wydawcy/

Moja opinia

Twórczość tego autora jest mi dobrze znana i jest to jeden z moich ulubionych pisarzy. Przeczytałam większość jego książek wydanych w naszym kraju i tylko jedna mnie lekko rozczarowała, bo zachowanie głównej bohaterki było dla mnie skrajnie nieodpowiedzialne i bardzo nielogiczne. Mowa tutaj o „Tylko przetrwaj noc”. Jednak nawet tej historii trzeba oddać, że trzymała w napięciu, a wydarzenia pod koniec książki wbiły mnie w fotel. Dlatego jak zauważyłam kolejną powieść, która wyszła spod pióra tego autora, musiałam po nią sięgnąć.
I nie zawiodłam się!

Casey Fletcher jest zrozpaczona po śmierci swojego męża, który utonął w jeziorze Green, przy którym stoi rodzinny dom kobiety. Traumatyczne wydarzenia sprawiły, że Casey szuka ukojenia w alkoholu i staje się obiektem zainteresowania opinii publicznej, ze względu na wykonywany przez nią zawód aktorki. Aby zejść z oczu dziennikarzom i w spokoju przezywać żałobę, zostaje przez rodzinę umieszczona znowu w rodzinnym domu nad jeziorem. Oprócz niej w sąsiedztwie jest jeszcze kilka domów, ale w większość pustych o tej porze roku. Jednak nowoczesny i przeszklony dom dokładnie naprzeciw domu Casey i zamieszkujące go małżeństwo przyciąga uwagę kobiety, która obserwuje życie jego lokatorów za pomocą lornetki. Niewinne podglądanie zamienia się w prywatne i niebezpieczne śledztwo, gdy obserwowana kobieta nagle z dnia na dzień znika, a jej mąż zaczyna się podejrzanie zachowywać. Casey chce za wszelką cenę dowiedzieć się co stało się z jej nową znajomą z domu naprzeciwko, a to będzie oznaczało, że na jaw wyjdą głęboko skrywane tajemnice.

piątek, 28 lipca 2023

"Beautiful Graves" - L. J. Shen

Tytuł: Beautiful Graves
Autor: L. J. Shen
Wydawnictwo: Wydawnictwo Luna 
Ilość stron: 392
Ocena: 7/10
Opis
Podobno wraz z pierwszą miłością kończy się okres niewinności.
Pod tymi słowami mogłaby się podpisać Everlynne Lawson, której pierwszy romans zakończył się złamanym sercem i stratą bliskiej osoby, a śmierć zdaje się nie odstępować jej na krok.
Po wielkiej tragedii Everlynne traci zainteresowanie wszystkim – marzeniami, rodziną i Joem, jej bratnią duszą.
Kierowana poczuciem winy, postanawia zaszyć się w Salem, w stanie Massachusetts. Buduje wokół siebie mur i żyje z dnia na dzień, unikając radości, której ważni dla niej ludzie zostali przez nią pozbawieni. Kiedy jednak poznaje tajemniczego, przystojnego Dominica, życie w osamotnieniu staje się znacznie trudniejsze. Dominic stanowi przeciwieństwo Everlynne, jest spontaniczny, optymistyczny, celebruje życie. I zależy mu na niej.
Everlynne właśnie zaczyna odmieniać swój los, gdy nagle otwierają się stare rany, boleśniejsze niż kiedykolwiek.
Nie ma nic gorszego niż miłość do dwóch mężczyzn.
Szczególnie jeśli jeden z nich cię nienawidzi.
Moja opinia
Nie przepadam za romansami. Naczytałam się ich za czasów szkoły podstawowej i gimnazjum i trochę mnie znudziły, bo często powielany jest ten sam schemat. Ale pozytywne opinie sprawiły, że sięgnęłam po "Beautiful Graves" i nie żałuję!

Już od samego początku powieści towarzyszyły mi silne emocje, które narastały z każdym kolejnym rozdziałem. Chociaż nie zawsze zgadzałam się decyzjami Everlynne, to kibicowałam jej w walce o odzyskanie równowagi i szczęścia. Relacja między bohaterami jest skomplikowana i naszpikowana bólem. I takie właśnie romanse lubię. Łamiące schematy, nie dające wrażenia, że wszystko zakończy się happy endem. W moim odczuciu dzięki temu, stają się one bardziej realne. Czytając tę powieść przypomniała mi się książka Tartym Fischer "Bogini niewiary". Równie mocno przeżywałam obie te historie i cierpiałam razem z bohaterami.
Fabuła na pewno zostanie ze mną na długo.
I takie romanse to ja mogę czytać !
Książkę zdecydowanie polecam!

wtorek, 25 lipca 2023

„Uwięziona” - B.A. Paris

Tytuł: „Uwięziona”
Autor: B.A. Paris
Wydawnictwo: Albatros
Ilość stron: 352
Ocena: 7/10

Opis
Kiedyś
Amelie zawsze musiała sama o siebie zadbać. Ojciec osierocił ją, gdy była nastolatką, ale zanim wpadła w tryby opieki społecznej, udało jej się uciec i zacząć nowe życie w Londynie. Poznała wpływowych przyjaciół i zdobyła pracę w redakcji ekskluzywnego magazynu. Wkrótce zgodziła się poślubić jego właściciela, Neda Hawthorpe'a, syna miliardera. Ich związek dla obojga był układem, ale dla Amelie okazał się śmiertelnie niebezpieczną pułapką.
Teraz
Amelie budzi się w ciemnym pokoju. Nie ma pojęcia, dokąd ją zabrano i dlaczego. Kim są jej tajemniczy porywacze? I dlaczego czuje się w tym więzieniu bezpieczniejsza niż u boku męża?
/opis pochodzi od wydawcy/

Moja opinia
Jak zwykle w przypadku tej autorki mamy dwie linie czasowe: kiedyś i teraz. ten zabieg pozwala na szybkie budowanie napięcia i powolne wyjaśnianie sytuacji, w której bohaterowie są obecnie. A nie znajdują się w najlepszych okolicznościach. Amelie i jej maż Ned zostali porwani i są przetrzymywani w ciemnych pomieszczeniach. Osobno. Ale Amelie choć walczy o przetrwanie i próbuje obmyślić plan ucieczki, cieszy się z faktu, że w swoim więzieniu nie ma Neda. Dlaczego mąż napawa ją jeszcze większym strachem niż porywacze?

Lubię książki tej autorki. Może nie są to jakieś wybitne thrillery, ale mój gust czytelniczy zdecydowanie zadowalają. W „Uwięzionej” mamy ciekawą historię, która doskonale buduje napięcie grozy i poczucia zagrożenia. Sytuacja w jakiej znalazła się Amelie z niewinnego układu, który miał jej zapewnić pieniądze na studia, zamieniła się w walkę o przetrwanie. Znajdziemy tutaj również wątpliwych moralnie bohaterów, którzy nie liczą się z ludzkim życiem, dbając jedynie o swoją reputację i pieniądze. Idealna książka na wolny wieczór by móc się oderwać od codziennych problemów.

Jak już wspomniałam mamy tutaj podział na dwie linie czasowe. A przynajmniej tak jest w pierwszej części powieści. W drugiej już na bieżąco śledzimy dalsze losy bohaterów, przez co napięcie już trochę opada. Autorka uznała, że dobrze będzie wyjaśnić motyw porwania, choć ja uważam, że ostatnie rozdziały można by ze spokojem wyciąć z książki. Nie są aż tak istotne dla powieści, a tylko wydłużają ilość stron.
Całość jednak mnie zadowala i miło spędziłam czas z tą historią. Zawiera ona te cechy thrillerów które lubię, czyli jest napięcie, ciekawa historia i kilka zaskoczeń.

czwartek, 20 lipca 2023

„Replika” - Lauren Olivier

Tytuł: „Replika”
Autor: Lauren Olivier
Wydawnictwo: Moondrive
Ilość stron: 448
Ocena: 6/10


Opis

Gemma ma kompleksy. Od zawsze była chorowita i dużo czasu spędzała w szpitalach – nosi po nich pamiątkę w postaci blizny w okolicy serca. W szkole koleżanki jej dokuczają, chłopaki z klasy nie interesują się nią i nie ma przyjaciół. Rodzice chcąc wynagrodzić córce trudne dzieciństwo, trzymają ją pod kloszem, ale to nie wpływa dobrze na Gemmę. Gdy pojawia się okazja wyjazdu na wycieczkę na Florydę, dziewczyna postanawia wyrwać się ze swojej miejscowości i na chwilę zapomnieć o swoich troskach. Niestety, w ostatniej chwili rodzice zakazują jej wyjazdu. Gemma podsłuchuje ich rozmowę i dowiaduje się, że ma to związek z tajemniczą kliniką w Heaven, znajdującą się na wyspie niedaleko miejsca, gdzie miała jechać. Postanawia więc uciec z domu i sprawdzić, co tak naprawdę tam się stało. Jakie tajemnice odkryje? I co łączy ją z Lirą, dziewczyną, którą spotka na swojej drodze?
Dwie dziewczyny, dwie historie, jedna zapierająca dech w piersiach powieść. Poznaj losy Gemmy i Liry w niezwykłej formie. W każdym momencie możesz odwrócić książkę i spojrzeć na wydarzenia oczami drugiej bohaterki.
/opis pochodzi od wydawcy/

Moja opinia

Wciągająca historia dwóch dziewczyn, których losy się ze sobą związały i mocno namieszały w ich życiach.
 
Świetny pomysł na przedstawienie tej samej historii, ale widzianej oczami dwóch zupełnie innych osób: Gemmy – chorowitej nastolatki z nadopiekuńczymi rodzicami oraz Liry – mieszkanki Instytutu Heaven, o który chodzą pogłoski, że zajmuje się klonowaniem ludzi. Obie bohaterki to dziewczyny z charakterem. Polubiłam je obie i uważam, że zostały dobrze wykreowane. Podobne zdanie mam o pozostałych postaciach, które pojawiają się w powieści.


Na duży plus też zasługuje pomysł na fabułę. Badania genetyczne, eksperymenty przeprowadzane na ludziach, klony, czy jak niektórzy wolą je nazywać repliki, a w dodatku wszystko owiane tajemnicą i ukryte na wyspie przed opinią publiczną, to zdecydowanie coś przykuwa uwagę.
W powieści ciągle się coś dzieje, dzięki czemu książkę czyta się szalenie szybko i z ciągle rosnącym zainteresowaniem.

Minusem tej powieści jest brak odpowiedzi na najbardziej nurtujące czytelnika pytania o dalsze losy bohaterów, o wyjaśnienia ojca Gemmy, o prawdziwe intencje pracowników Heaven. Może zostały one wyjaśnione w drugim tomie, ale my się o tym nie dowiemy, ponieważ nie został on wydany na polskim rynku.
A szkoda, bo ja bym chętnie poznała wszystkie tajemnice jakie skrywa ta historia.

Mimo wszystko jest to powieść, która ma w sobie wiele zalet i nie żałuję czasu jej poświęconego.

niedziela, 9 lipca 2023

„Night shift” - Alex Finlay

Tytuł: „Night shift”
Autor: Alex Finlay
Wydawnictwo: Czarna Owca
Ilość stron: 352
Ocena: 8/10

Opis

Sylwester 1999 roku. Ludzie spodziewają się, że tej nocy nastąpi koniec świata: z nieba zaczną spadać samoloty, na giełdach wybuchnie panika, dojdzie do masowej awarii komputerów. Nic takiego się nie stało, ale w wypożyczalni kaset video w stanie New Jersey zaatakowano cztery nastolatki. Tylko jedna dziewczyna przeżyła. Policja szybko wytypowała podejrzanego – chłopaka jednej z ofiar. Niestety sprawcy nie udało się ująć... Piętnaście lat później kolejne dziewczyny zostają napadnięte w tym samym mieście i znowu tylko jedna uchodzi z życiem. Agentka FBI Sarah Keller musi zagłębić się w tajemnice obu nocy, aby odkryć prawdę o morderstwach na nocnej zmianie…
/opis pochodzi od wydawcy/

Moja opinia


Ella jest terapeutką i zostaje wezwana do wsparcia nastolatki, która jako jedyna przeżyła napad na lodziarnię. Ella doskonale rozumie jej uczucia, bo sama piętnaście lat wcześniej przeżyła dokładnie taką samą sytuację, podczas swojej pracy w wypożyczalni kaset video. Okazuje się, że te dwie sprawy łączy znacznie więcej niż mogłoby się wydawać. Podobne okoliczności, śmierć młodych dziewczyn, podobne narzędzie zbrodni i słowa jakie obie ocalałe usłyszały przed utratą przytomności: „Dobranoc, ładna dziewczynko”. Czy jest to możliwe, żeby morderca z 1999 roku zaatakował pod raz kolejny? Tak, ponieważ podejrzany w sprawie ataku na pracowników wypożyczalni, zapadł się pod ziemię. Czy agentce FBI uda się ustalić okoliczności obu morderstw? Czy rzeczywiście za obiema zbrodniami stoi ta sama osoba?


„Night shift”
to bardzo dobry thriller, który czyta się wyjątkowo szybko. Krótkie rozdziały oraz przedstawienie historii dwóch morderstw z kilku stron daje czytelnikowi szerszy obraz. Oprócz relacji Elli, która przeżyła atak z sylwestrowej nocy 1999 roku, mamy również Chrisa, brata podejrzanego o zbrodnię dokonaną właśnie w wypożyczalni kaset video. Kolejną osobą, która pozwala nam śledzić wydarzenia jest agentka FBI – Sarah Keller. I to właśnie ona oraz Chris wzbudzili moją największą sympatię. Ale pozostali bohaterowie są równie dobrze wykreowani. Najmniej zrozumiałe było dla mnie zachowanie Jessie, czyli drugiej ocalałej. Jest to postać, która okazuje się mieć inne, gorsze oblicze i trochę namieszała w tym śledztwie.

Na początku książki trudno było mi się wczuć w tę powieść. Mimo, że czytało się ją szybko, to często się rozpraszałam. Ale to co zaserwował nam autor pod koniec powieści sprawiło, że dwa razy musiałam zbierać szczękę z podłogi. Kompletnie nie przewidziałam takiego scenariusza, choć miałam wiele typów na rozwiązanie zagadki dwóch morderstw. Zatem finał zdecydowanie wynagrodził mi początkowe braki zaangażowania w lekturę. Dla zaskakującego zakończenia warto dać jej szansę. 

Recenzja powstała we współpracy reklamowej z Wydawnictwem Czarna Owca.
Dziękuję Wydawnictwu za egzemplarz do recenzji!

wtorek, 4 lipca 2023

"Mallaroy " - A.M. Juna

Tytuł: Mallaroy
Autor: A.M. Juna
Wydawnictwo: SeeYA
Ilość stron: 480
Ocena: 8/10

Opis

Kojarzycie ten moment, kiedy wasza bliźniaczka okazuje się zmiennokształtna, po czym znika, więc musicie podszywać się pod nią w nieludzkiej szkole? Nie? Erin Lanford chciałaby móc powiedzieć to samo. Jadąc do Mallaroy, spodziewała się wszystkiego, nawet własnej śmierci. To znaczy, wszystkiego poza palącym pragnieniem, by pociąć lidera wampirzej elity piłą mechaniczną. Alea Lanford za to nigdy nie myślała, że na jej barki spadnie obowiązek ratowania całego rodzaju. Ale hej, wszystko będzie w porządku, prawda...?
Spoiler: nieprawda.
/opis pochodzi od wydawcy/

Moja ocena

 
Życie bliźniaczek Erin i Alei przebiega spokojnie do czasu, gdy jedna z nich odkrywa w sobie dziwne zdolności do przybierania kształtu zwierząt, które obserwuje. Alea po swojej pierwszej i niekontrolowanej przemianie w kota sąsiadów, otrzymuje telefon z prestiżowej szkoły Flanagana Mallaroy’a z wiadomością, że rozpoczyna u nich naukę po wakacjach. Świeżo odkryta i niewiarygodna zdolność dziewczyny, prestiżowa szkoła, która kontaktuje się z nią zaraz po tym zdarzeniu, informacja o konieczności zmiany szkoły i porzuceniu przyjaciół, a co najgorsze rozłąka z siostrą bliźniaczką, to wszystko spada na Aleę w jednej chwili. To jednak nie koniec problemów z jakimi przyjdzie mierzyć się dziewczynom. W ich życiu pojawia się jeszcze Eve Monday, która ostrzega Aleę przed nowym miejscem, do którego ma się udać. Jednak w dniu jej wyjazdu do siedziby szkoły dziewczyna znika, a Erin źle odczytując pozostawioną dla niej notatkę, podszywa się pod siostrę i zajmuje jej miejsce w murach szkoły. Czy była to rozsądna decyzja? Czy zostanie zdemaskowana? Jakie niebezpieczeństwa czekają na Erin za murami Mallaroy?

Książka mnie bardzo mocno wciągnęła. Historia w niej przedstawiona jest wielowątkowa i niestety na rozwiązanie niektórych z jej elementów przyjdzie nam jeszcze poczekać. Już jednak mogę powiedzieć, że ja z całą pewnością sięgnę po tom drugi.
Polubiłam główną bohaterkę Erin, to właśnie ona jest dla mnie w tej powieści najważniejsza. Mimo, że to jej siostra należy do rasy zmiennokształtnych, to jej rola (przynajmniej w tym tomie) jest raczej znikoma. O wiele więcej uwagi poświęcone jest Erin, która co rusz pakuje się w coraz poważniejsze kłopoty. W bliźniaczce Alei urzeka mnie jej cięty język i upartość. Jej słowne przepychanki z przywódcą wampirów to po prostu mistrzostwo.
Nie tylko postać Erin zyskała moje uznanie. Jej nowo poznana koleżanka Tatiana również zyskała dużo mojej sympatii. Dziewczyna na pierwszy rzut oka wydaje się wyniosła i gburowata, ale okazuje się, że jest to tylko maska skrywająca osobę wrażliwą i nie lubiącą rzucać słów na wiatr. W obliczu kryzysu w jakim znajdzie się Erin, nie będzie umiała przejść obojętnie. Warto wspomnieć jeszcze o postaci czarodziejki Alex, która przez większość osób postrzegana jest jako dziwaczka. I owszem, jej zachowanie odbiega od normy. Często jest zamyślona, nieobecna i sprawia wrażenie, że nie pamięta o czym przed chwilą była mowa. Z drugiej jednak strony miewa przebłyski geniuszu, a jej zaklęcia są niezwykle mocne, wręcz niebezpieczne. Pozostałe postacie również zostały świetnie wykreowane i wzbudzają w czytelniku masę emocji. Jednak opisywanie ich wszystkich zajęłoby za dużo czasu. A warto go poświęcić na lekturę tej powieści.

Podobała mi się również lokalizacja, w jakiej rozgrywała się powieść. Szkoła Flanagana Mallaroy’a uchodzi w ludzkim świecie za niezwykle prestiżową uczelnię. Uczęszczają do niej zmiennokształtni, łowcy, wilkołaki, czarodzieje i wampiry. Celem jest zjednoczenie tych pięciu ras, aby uniknąć wojen. Tak przynajmniej głosi idea szkoły. Czy tak jest w rzeczywistości?

„Mallaroy” to bardzo udana powieść dla młodzieży, która ma w sobie wszystko co sprawia, że uwaga czytelnika jest skutecznie przyciągnięta. Dobrze wykreowani bohaterowie, którym dopingujemy, których darzymy sympatią lub antypatią. Doskonałe dialogi, w tej kwestii na pierwszym miejscu jest Erin i Jasper. Ciekawe miejsce, w której rozgrywa się akcja powieści. Wykorzystanie różnych ras i osadzenie ich w jednym miejscu, co sprawia, że w powieści wiele się dzieje, a my możemy lepiej poznać ich historię, zdolności, cechy, a także ich słabe strony.
Mamy też w tle wątki związane z jakimś spiskiem i wspominanie o wielkim niebezpieczeństwie, które może przezwyciężyć Alea. Mamy zatem pewność, że w drugim tomie też będzie się dużo działo. Ja już się nie mogę doczekać! 

Recenzja powstała dzięki współpracy reklamowej z Wydawnictwem Czarna Owca.
Bardzo dziękuję Wydawnictwu za egzemplarz do recenzji.




piątek, 23 czerwca 2023

„Z ręką na sercu” - Nora Dasnes

Tytuł: „Z ręką na sercu”
Autor: Nora Dasnes
Wydawnictwo: To Tamto
Ilość stron: 248
Ocena: 8/10


Opis

Tuva i jej przyjaciele mają po 12 lat. W ich życiu nic już nie będzie takie samo, ale oni nadal o tym nie wiedzą.
Najważniejszym wydarzeniem minionego lata jest to, że Linnéa ma chłopaka, a Bao uważa, że bycie zakochanym to najgłupsza rzecz na świecie. Teraz podczas przerw lekcyjnych zamiast spędzać czas w leśnej tajnej bazie z przyjaciółkami, Linnéa woli być ze swoim chłopakiem. Do tej pory dziewczyny nie miały takich problemów. Tuva nie chce opowiadać się po żadnej ze stron: jest szczęśliwa w lesie z Bao, ale jest też podekscytowana ideą pierwszej miłości.
I właśnie wtedy, gdy życie Tuvy i tak jest wystarczająco skomplikowane, do szkolnej orkiestry marszowej dołącza nowa dziewczyna. Ma na imię Mariam i jest najfajniejszą osobą, jaką Tuva kiedykolwiek spotkała. Tuva jeszcze nigdy tak bardzo nie chciała się z kimś przyjaźnić. A może tak właśnie wygląda „zakochanie się”?
Powieść graficzna dla dzieci w wieku 9+
/opis pochodzi od wydawcy/

Moja opinia

Powieść graficzna to coraz częściej spotykana forma dotarcia do młodego czytelnika i ja absolutnie się temu nie dziwię! Sama żałuję, że kiedy byłam dzieckiem nie spotkałam się z taką formą książki. Może wtedy moja fascynacja literaturą objawiłaby się wcześniej, a nie w szóstej klasie szkoły podstawowej?
Pisaliście kiedyś pamiętnik? Ja przyznam się, że tak. I to nie tylko w szkole podstawowej i gimnazjum, ale nawet w liceum mi się zdarzało przelewać na papier swoje rozterki, problemy czy rzeczy, w moim mniemaniu, warte zapisania. Nie byłam jednak na tyle skrupulatna, żeby zapisać cały zeszyt. Zazwyczaj porzucałam pisanie pamiętnika gdzieś w połowie.
Zupełnie rzecz się ma w przypadku 12letniej Tuvy, która powzięła decyzję, że swój pamiętnik zapisze w całości. Chce w nim opisywać swoje plany, osiągnięte cele i codzienne wydarzenia ze szkoły i jej życia. Czy jej się to uda? Tego dowiecie się z książki „Z ręką na sercu”.


„Z ręką na sercu”
urzekła mnie swoim wydaniem. Książka jest po prostu przepiękna. Pełna kolorów i rysunkowych ilustracji, które cieszą oko.
Ponieważ pisana jest w formie pamiętnika, to czyta się ja bardzo szybko i przyjemnie. Historia opowiada o powrocie po wakacjach do szkoły, gdzie dla Tuvy i jej przyjaciółek rozpoczyna się siódma klasa. Tuva ma nadzieję, że będzie jak w poprzednim roku, czyli zabawy przy budowaniu najlepszej bazy w lesie oraz mnóstwo wspólnie spędzonych chwil z Linnea i Bao. jej przyjaciółkami. Okazuje się jednak, że nowy rok niesie za sobą zmiany. Zmiany, które mogą zagrozić tej przyjaźni. Czytając o problemach z jakimi spotykają się postacie z książki, przypomniałam sobie swoje doświadczenia z tych młodzieńczych lat w szkole. Autorce udało się oddać emocjonalne nastawienie dziewczynek na spotykające je sytuacje. Pierwsze miłości, chęć przynależności do grupy, próby pogodzenia koleżanek, rozdarcie Tuvy po której stronie się opowiedzieć, oraz próba zdefiniowania tego co to jest zakochanie. To znajdziemy w tej książce.
Książka porusza na swoich kartach pierwsze zauroczenia, nie tylko te płcią przeciwną. Jednak wątek fascynacji do osoby tej samej płci został przedstawiony ze smakiem, jako rzecz najbardziej normalna i uważam, że to właściwe podejście. Przynajmniej ta książka może skłonić młodego czytelnika do głębszych rozważań w tej kwestii i poszerzenia stanu swojej wiedzy. A książki, które rozbudzają ciekawość cenię najbardziej. 

Recenzja powstała dzięki współpracy z Wydawnictwem Czarna Owca.
Serdecznie dziękuję Wydawnictwu za egzemplarz książki.

niedziela, 18 czerwca 2023

„Silver. Trzecia księga snów”

 Tytuł: „Silver. Trzecia księga snów”
Autor: Kerstin Gier

Wydawnictwo: Media Rodzina
Ilość stron: 456

Opis

Wielki finał Trylogii Snów! Są na świecie ludzie, którzy mają dostęp do snów. Z marzeń sennych można się bardzo wiele dowiedzieć - pogrzebać w świadomości i podświadomości. Można też popchnąć śniącego do czynów, których nigdy nie dopuściłby się na jawie... Główna bohaterka serii, Liv Silver, ma same kłopoty. Jej antagonista Arthur rośnie w siłę, blogerka Secrecy wie coraz więcej, a groźna Anabel znów pojawia się na sennych korytarzach. Liv musi połączyć siły z przyjaciółmi, żeby chronić siebie i bliskich przed niebezpieczeństwem, które czyha na jawie i we śnie.
/opis pochodzi od wydawcy/

Moja opinia

Ostatnia część śniącej trylogii trzyma dotychczasowy poziom. Tutaj znów mamy zaskakujące zwroty akcji i trzymające w napięciu rozgrywki między grupą przyjaciół, a ich wrogiem. Okazuje się, że Arthur w swoich zdolnościach znacznie przewyższa umiejętności Henry’ego, Graysona i Liv razem wziętych, co jest dla nich szalenie niebezpieczne. A czas nie działa na korzyść naszych bohaterów.
Czy mimo to poradzą sobie z jego ujarzmieniem?

W tej części, dzięki śledztwu Mii, dowiemy się kim jest Secrecy i kto prowadzi bloga Tittle-Tattle, który psuje reputację uczniom Frognal Academy. Będziemy również świadkami przedślubnych przygotować do uroczystości Ann i Ernesta. Nie zabraknie również miłosnych rozterek niemieckiej niani czyli Lottie. I na pewno będzie duuużo smacznych wypieków.
Smacznej lektury!

wtorek, 6 czerwca 2023

„Silver. Druga księga snów” - Kerstin Gier

Tytuł: „Silver. Druga księga snów”
Autor: Kerstin Gier
Wydawnictwo: Media Rodzina
Ilość stron: 408
Ocena: 7/10


Opis
Sprawy Liv, młodej bohaterki serii „Silver”, układają się coraz lepiej. Nowy dom i nowa rodzina okazały się całkiem w porządku. Romantyczny związek z przystojnym i bystrym Henrym trwa. W dodatku nowe fascynujące możliwości odkrywa przed dziewczyną sfera snów. Niestety, Liv ma także powody do niepokoju. Po pierwsze, anonimowa blogerka Secrecy wie o Liv rzeczy, których nie powinna wiedzieć. Po drugie, Henry ma swoje tajemnice. Wiele tajemnic. Po trzecie, za drzwiami z klamką w kształcie jaszczurki czai się coś strasznego, mrocznego i złowrogiego…
/opis pochodzi od wydawcy/

Moja opinia

Kolejne spotkanie w świecie snów i tym razem również udane! Nie powiem, ale ta seria mocno mnie wciągnęła i chyba zaraz sięgnę po trzeci tom tej młodzieżowej trylogii, bo naprawdę jestem ciekawa zakończenia tej historii.
Tak jak miałam nadzieję, pierwsza część była swojego rodzaju wstępem do zrozumienia zasad panujących w snach. Gdy czytelnik już mniej więcej zapoznał się z sposobami, aby uczestniczyć w snach innych, zaczęło się dziać!


Życie Liv i jej bliskich wydaje się w końcu stabilizować. Ma szczęśliwie zakochana mamę, poczucie bezpieczeństwa, uroczego i troskliwego przyszywanego brata i ukochanego chłopaka. Spokój w jej życiu zmąci babcia bliźniaków, czyli mama Ernesta. Kobieta ewidentnie nie jest zadowolona ze związku swojego syna i nie zamierza tego ukrywać. Jej jawna niechęć powoduje, że Liv i Mia dopuszczają się rzeczy, która obiegnie całą szkołę i raczej zniechęci do nich lokalną społeczność. Secrecy będzie miała o czym pisać. Na domiar złego, Henry ma przed Liv swoje tajemnice, które wzbudzają niepokój w dziewczynie. A Mia zaczyna we śnie lunatykować, co do tej pory jej się nie zdarzało. Przypadek? Nie sądzę! 

„- Czy ty wiesz, ile trwa wieczność? – ciągnęłam. – Dłużej niż dożywocie.”


Druga część Księgi snów w mojej ocenie jest zdecydowanie lepsza niż pierwsza. Wzbudziła we mnie więcej emocji i zakończenie również mnie zaskoczyło. Zdecydowanie bardziej podoba mi się zachowanie Greysona, który w końcu przestał się wycofywać i bierze czynny udział w rozgrywanych wydarzeniach. Szkoda, że w tej części zabrakło Jaspera, bo choć to najmniej rozgarnięty chłopak z całej ekipy, to jednak jego infantylność wywoływała dużo śmiechu. Jednak nadal w powieści znajdziemy dużo zabawnych sytuacji, ciętych ripost w dialogach i kilka zaskakujących zwrotów akcji.

Jeżeli część pierwsza was urzekła, to tom drugi jest lekturą obowiązkową!