niedziela, 28 czerwca 2020

„Krew za krew” - Victoria Selman

Tytuł: „Krew za krew”
Autor: Victoria Selman
Wydawnictwo: Czarna Owca
Ilość stron: 432
Ocena: 8/10

O książce
Londyn, godziny szczytu. W wyniku zderzenia zatłoczona kolejka podmiejska zostaje kompletnie zniszczona. Podczas wypadku Ziba MacKenzie – policyjna profilerka dostaje wiadomość od umierającej kobiety: On to zrobił. Musisz komuś o tym powiedzieć.
Outsiderka, Brytyjka o irańskich korzeniach – nigdy nie była graczem zespołowym. Jednak, kiedy znalezione zostaje ciało z makabrycznym podpisem seryjnego mordercy, który powrócił po 25 latach, Ziba zostaje wciągnięta w poszukiwanie sprawcy.
Co sprowadza Kastratora z Londynu po tak długiej przerwie? Czy jego powrót ma coś wspólnego z wiadomością z pociągu?
Im bliżej kobieta jest odkrycia prawdziwej tożsamości mordercy, tym bliżej on jest tego, żeby ją wyeliminować z gry…
/opis pochodzi od wydawcy/

Moja ocena
Historia zaczyna się dynamicznie, katastrofą kolejową, w której ginie wiele osób, i ta dynamika zostanie pociągnięta przez całą powieść. Nie można się z tą książką nudzić, bo wydarzenia intrygują czytelnika, a prowadzone przez policję śledztwo cały czas nabiera tempa.

Główna bohaterka, Ziba MacKenzie, jest profilerką i pomaga policji stworzyć portret psychologiczny seryjnego mordercy zwanego Kastratorem. Cały czas w jej głowie siedzą ostatnie słowa kobiety, której pomagała po wykolejeniu się pociągu. Z pozoru nic nieznaczące zdanie, okaże się bardzo ważne w poszukiwaniu i odkryciu prawdy w toczącym się śledztwie.

Ziba jest postacią, która doskonale potrafi trafnie oceniać ludzi. Została też wyszkolona przez Specjalny Pułk Rozpoznawczy, więc umie śledzić swój cel i obronić się w razie ataku. Podczas konferencji prasowej, zwraca się do mordercy oferując swoją pomoc. I to działanie sprawia, że Kastrator uzna ją za swojego Anioła Stróża. Od teraz to ona będzie śledzona przez mordercę, który wciągnie ją w swoją grę. Z każdą kolejną stroną czuć narastające napięcie, jakie Kastrator wywiera na kobiecie.

W książce mamy różne sposoby prowadzenia narracji. Najczęściej
mamy do czynienia z narracją pierwszoosobową prowadzoną przez Zibę, i to w właśnie z jej pomocą odkrywamy motywy mordercy. A podejrzanych mamy całkiem sporo, więc zadanie wcale nie będzie łatwe.
Mamy tutaj również rozdziały z narracją w trzeciej osobie, które pozwalają nam być świadkami zbrodni dokonywanych przez Kastratora.
Ciekawym elementem, który popycha sprawcę do zbrodni są urojenia i przekonanie, że wypełnia on wolę Boga.

„Krew za krew” to dynamiczna powieść, w która doskonale obrazuje nam pracę profilera kryminalnego. Książka trzyma w napięciu, a zakończenia nie idzie się domyślić. Bardzo podobało mi się tworzenie profilu sprawcy i typowanie podejrzanych. Ziba jest postacią charyzmatyczną, która wie jak o siebie zadbać. Imponowało mi jej racjonalne podejście i ogromna wiedza.

„Krew za krew” to bardzo dobry thriller, który pozwala nam zajrzeć w głąb umysłu człowieka skrzywdzonego w dzieciństwie. To też historia, która utwierdza nas w przekonaniu, że nasze doświadczenia z przeszłości kształtują naszą postawę i mają realny wpływ na nasze zachowanie. A także opowiada o wymierzeniu kary za grzechy, oczyszczaniu świata ze zła i zemście by ukoić swój ból.
Książka warta uwagi.

Za egzemplarz do recenzji bardzo dziękuję

 

9 komentarzy:

  1. Praca profilera jest bardzo ciekawa i z chęcią przeczytałabym ten kryminał, nawet jeśli to czysta fikcja literacka. Jednak na razie odpuszczam. W tej chwili moim priorytetem z gatunku kryminałów jest cykl Lee Child'a o Jack'u Reacherze. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze, że książka trzyma w napięciu. To jest bardzo zachęcające.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawi mnie ta książka. 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. To sztuka utrzymać dynamikę przez całą powiesc

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam i jestem identycznego zdania co Ty. Mega mnie wciągnęło i całośc pochłonełam prawie na raz. Wydaje mi się, że to przez dynamiczny styl pisania, o którym wspominasz. Czekam na kolejne części. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Takie thrillery bardzo lubię, w sumie mało ich porusza pracę profilera. Chętnie przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  7. Widzę, że warto poświęcić jej czas :)

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że tutaj jesteś!
Zostaw po sobie ślad, a na pewno Cię odwiedzę.
Podziel się swoją opinią :)