Tytuł: Mroczny tron
Autor: Kendra Blake
Wydawnictwo: Moondrive
Ilość stron: 400
Ocena: 6/10
Autor: Kendra Blake
Wydawnictwo: Moondrive
Ilość stron: 400
Ocena: 6/10
O
książce
Dalsze
losy trzech sióstr, które walczą o koronę, a co za tym idzie o swoje życie. Bo
według przepowiedni tylko jedna z trojaczek zasiądzie na tronie, pozostałe
muszą zginąć.
Do ostatecznego starcia coraz bliżej. Która z sióstr okaże się najsilniejsza i bez mrugnięciem powiek sięgnie po władzę?
Do ostatecznego starcia coraz bliżej. Która z sióstr okaże się najsilniejsza i bez mrugnięciem powiek sięgnie po władzę?
W
drugiej części „Trzech mrocznych koron” jesteśmy świadkami, niezwykłej
przemiany Kataharine z niepewnej i słabej dziewczyny, w bezwzględnego łowcę,
który bez sentymentów rozprawia się z przeciwnościami w walce o władzę. Jej
zuchwałość i pewność siebie niepokoi nawet jej opiekunkę Natalię Arron.
Arsinoe odkrywa, że to nie władanie nad naturą jest jej darem, ale czy nowo odkryte zdolności uratują jej życie?
Arsinoe odkrywa, że to nie władanie nad naturą jest jej darem, ale czy nowo odkryte zdolności uratują jej życie?
Mirabella
nadal jest faworytką zawodów, ale czy wygrana ma już w kieszeni?
Moja opinia
Nawet nie raziło mnie zachowanie Josepha, który chyba w końcu dorósł i wziął odpowiedzialność za swoje zachowanie. Podobnie jak w pierwszej części, moją sympatię wzbudziła Arsinoe. Jej sarkastyczne dialogi z Billym były mocną strona tej powieści. Miała najwięcej dystansu do siebie i duże poczucie humoru. Razem z Mirabellą, zachowała w pamięci wspomnienia wspólnych lat spędzonych razem. To utrudniało im podjęcie walki i przerwanie więzi jaka złączyła je w dzieciństwie.
Zakończenie mnie zasmuciło. Nie takiego końca się spodziewałam. Liczyłam na trochę inny obrót spraw, a tutaj autorka serwuje mi zakończenie, które czytam ze łzami w oczach.
Wydanie
książki jest również warte uwagi. Pierwszy tom został wydany w trzech różnych
kolorach trzonu książki. Mnie przypadł zielony, czyli rodzina trucicieli. Byłam
ciekawa w jakich kolorach wydana zostanie część druga. Kontynuacja „Trzech
mrocznych kolor”, kolorystyką jest jeszcze bardziej mroczna, bo trzon książki
jest czarny. A, że jest to mój ulubiony kolor to jestem zachwycona wydaniem.